Metody nie sprawdzone w diagnostyce i leczeniu chorób alergicznych

Metody nie sprawdzone w diagnostyce i leczeniu chorób alergicznych

Analizując dzieje medycyny trudno nie zauważyć, że zasadnicze dokonania, które składają się na istotny postęp w rozwiązywaniu problemów zdrowia są stosunkowo młodej daty, bowiem miały miejsce w ostatnich dwóch stuleciach. W tym czasie opanowano większość chorób zakaźnych, istotnie poprawiono nie tylko wskaźniki umieralności niemowląt i długości życia, ale też skuteczność diagnozowania oraz leczenia większości innych chorób. Przyjmujemy to jako coś oczywistego i nie doceniamy wagi tych dokonań, rzadko stawiając sobie pytanie dlaczego medycyna licząca swe tradycje na tysiąclecia dopiero od tak niedawna przestała dreptać w miejscu.

Trudno jest podać uniwersalną definicję medycyny. Medycyna zmieniała się nie tylko na przestrzeni historii, ale i obecnie w różnych kręgach kulturowych termin ten odnosi się do jakościowo różnych (niekiedy bardzo dziwnych) działań mających wspólną cechę - ich celem jest zachowanie zdrowia. W naszym kręgu kulturowym, dla wielu medycyna jest nadal tym, czym była przez tysiąclecia - szeroko pojmowaną umiejętnością (sztuką) zapobiegania oraz leczenia chorób. Jednak dla innych, medycyna jest przede wszystkim jedną z nauk przyrodniczych (wykorzystującą biologię, fizykę, chemię itp.) zajmującą się problematyką zdrowia i chorób, która traktując człowieka podmiotowo korzysta również z nauk humanistycznych (socjologia, psychologia itp.). Zwolennicy traktowania medycyny wyłącznie w kategoriach nauki akademickiej określają pozanaukowe działania mające służyć zdrowiu mianem medycyny alternatywnej (paramedycyny). W ostatnim okresie, w zakresie tych kierunków medycyny alternatywnej, których zwolennicy podejmują próby uwspółcześniania założeń swych metod np. za pomocą adaptacji wybranych koncepcji funkcjonujących na gruncie racjonalnej nauki, można dostrzec działania w kierunku zatarcia tych różnic przez nadawanie założeniom pseudonaukowej otoczki.
Szukając przyczyn tak gwałtownego, wręcz skokowego postępu medycyny w ostatnim dwustuleciu trudno nie zauważyć, że jest on nierozłącznie związany z rozwojem tych kierunków medycznych, które wyłoniły się na bazie XIX wiecznego racjonalizmu (pozytywizmu). Wybitni przedstawicie medycyny tego okresu odstąpili od dotychczasowego, tradycyjnego rozumienia swej dyscypliny i adaptując zasady metodologii nauk empirycznych uczynili z medycyny dyscyplinę naukową. Wyrosła na tej bazie współczesna racjonalna medycyna akademicka posługuje się zasadami metodologii właściwej dla badań naukowych. Jej podstawy teoretyczne są tworzone przez hipotezy weryfikowane na podstawie poprawnie przeprowadzonych naukowych eksperymentów. Współczesną medycynę jako naukę cechuje szczególna dbałość o: zapewnienie racjonalnego doboru materiału, odpowiednią dla celów konstrukcję eksperymentu (kontrole pozytywne i negatywne, liczność obserwacji), poprawność metodologiczną i eliminację wpływu czynników subiektywnych na wynik eksperymentu (np. eliminację efektu placebo), używanie precyzyjnego języka pozwalającego na ścisłe i jednoznaczne formułowanie wyników, uznawanie za naukowe tylko tych twierdzeń, co do których istnieją niepodważalne dowody ich prawdziwości, logiczne powiązanie poszczególnych stwierdzeń i ich wewnętrzną niesprzeczność, krytycyzm wobec uzyskiwanych wyników, ustawiczne ich sprawdzanie i korygowanie. Przyjęcie takich reguł stało się podstawą globalnych sukcesów medycyny naszych czasów.
Jednak nawet w tym wiodącym - racjonalnym i efektywnym - nurcie medycyny, nie brak potknięć czy niepowodzeń. Współczesna medycyna akademicka i ludzie ją uprawiający poddani są bowiem ciągłej presji rozbudzonych reklamą oczekiwań pacjentów, czy nierzetelnymi (nadmiernie optymistycznymi) opiniami prezentowanymi w mediach. Powoduje to, że w określonych kręgach lekarzy zyskują popularność i są stosowane metody diagnostyczne i lecznicze ("nowinki medyczne") nie mające jeszcze wystarczającej i przekonywującej dokumentacji, która uzasadniałaby ich zalecanie w rutynowym postępowaniu (metody stosowane przedwcześnie, nie zweryfikowane) lub nawet takie, których praktyczna użyteczność może budzić duże wątpliwości z merytorycznego punktu widzenia (np. metody stosowane nieprawidłowo lub z pominięciem wskazań). I choć z etycznego punktu widzenia takie przedwczesne stosowanie nie sprawdzonych metod nie może być ocenione pozytywnie, można uznać, że często jest to przejaw niecierpliwości określonego kręgu lekarzy, mieszczący się w szeroko rozumianych kosztach, jakie musimy ponieść poszukując dróg postępu. Zjawisko to, o ile nie przekracza pewnych granic, można uznać wręcz za typowe, bowiem w ostatnim 100-leciu takie problemy występowały praktycznie w każdej dynamicznie rozwijającej się dziedzinie aktywności ludzkiej, a do takich niewątpliwie trzeba zaliczyć współczesną medycynę. Każda z proponowanych metod musi zostać poddana żmudnemu i często długotrwałemu procesowi weryfikacji zgodnie z kryteriami ustalonymi na gruncie nauki i w zależności od wyniku takiej oceny zostaje zaakceptowana (z uwzględnieniem wskazań i przeciwwskazań do jej stosowania) lub odrzucona.
Ponieważ współczesna alergologia i pneumonologia są dziedzinami rozwijającymi się szczególnie dynamicznie, lekarze praktykujący w dziedzinie chorób alergicznych i astmy coraz częściej sięgają po metody, które jeszcze nie powinny być zalecane do powszechnego stosowania. Takie zjawisko daje się zaobserwować zwłaszcza wobec metod służących do wykrywania czynników będących przyczyną lub wywołujących zaostrzenia tych chorób. Stosowanie tych metod w diagnostyce i leczeniu chorób alergicznych oraz astmy może być niebezpieczne, ponieważ wnioski uzyskane przy ich użyciu mogą być fałszywe.
Choroby alergiczne i astma oskrzelowa, znane od wieków, są dobrym przykładem postępu medycyny. Na bazie dokonanego przy użyciu racjonalnej metodologii postępu w poznaniu ich patogenezy opracowano i wdrożono wiele nowych rozwiązań w zakresie zarówno diagnostyki jak i leczenia. Ciągle doskonali się i wprowadza nowe (lepsze, bezpieczniejsze) postaci i generacje stosowanych już leków lub całkiem nowe ich grupy oraz wdraża się wypracowane na gruncie medycyny racjonalnej zasady profilaktyki i leczenia, akceptowane przez międzynarodowe gremia uznanych ekspertów. Z drugiej jednak strony istnieje wiele przyczyn, które powodują, że astma, a może bardziej choroby alergiczne są miejscem, gdzie metody nie sprawdzone i medycyna alternatywna zyskują dużą popularność. Obok przyczyn ogólnych, które wynikają z obecnego kryzysu zaufania do racjonalnej medycyny akademickiej, i które zostaną omówione w części dotyczącej medycyny alternatywnej, w odniesieniu do chorób alergicznych wymienić tu można również przyczyny przedstawione w tabeli.
W dalszej części omówię kilka wybranych nie sprawdzonych lub nieprawidłowo stosowanych metod rozpoznawania i leczenia chorób alergicznych i astmy.

1. Badanie surowiczych stężeń alergenowo swoistych IgG, ich podklas i/lub krążących kompleksów immunologicznych

Korzystanie z tych badań w diagnostyce chorób alergicznych i astmy opiera się na założeniu, że alergenowo swoiste przeciwciała klasy IgG, zwłaszcza podklasy IgG-4, mogą stanowić alternatywny do IgE mechanizm uczulania komórek lub brać udział w innych, dotąd nie poznanych mechanizmach alergii (np. w reakcji blokowania alergenu).
Obok poważnych wątpliwości czy alergenowo swoiste IgG mają istotne znaczenie dla powstawania chorób alergicznych i astmy, istnieją też przekonywujące dowody, że oznaczanie tych przeciwciał nie ma większego znaczenia diagnostycznego. U chorych z alergią wziewną wykrywa się je praktyczne tylko wtedy, jeśli chory był uprzednio odczulany (np. przeciwciała w podklasach IgG-l i IgG-4). Sugestie, że ich oznaczanie może być przydatne w monitorowaniu efektu odczulania są sprzeczne z większością prac, w których nie udokumentowano związku ich stężeń z wynikiem odczulania. Natomiast swoiste dla pokarmów przeciwciała klasy IgG wykrywa się w surowicy zarówno osób zdrowych jak i uczulonych na niektóre pokarmy. Dla niektórych alergenów (jajko, mleko, ziarna zbóż) ich występowanie jest powszechne, a stężenia u osób zdrowych i chorych z alergią mogą być stosunkowo wysokie i wydają się zależeć bardziej od występowania w diecie produktów zawierających wymienione alergeny niż od stopnia uczulenia na dany pokarm. Być może oznaczanie tych przeciwciał okaże się pomocne w ocenie prawidłowości stosowania diet hypo i hyperalergenowych, ale wymaga to dalszych badań. W tej sytuacji trudno obecnie zalecać stosowanie tego typu badań w praktycznej diagnostyce chorób alergicznych.
Z podobnych względów obecnie nie zaleca się rutynowego badania kompleksów immunologicznych, subpopulacji limfocytów i immunoglobulin u chorych z chorobami alergicznymi, którzy nie mają klinicznie jawnych niedoborów immunologicznych oraz chorób autoimmunologicznych.

2. Cytotoksyczne testy pokarmowe

Twórca tych metod A.P. Black w 1956 r. nawiązał do odkrytego w 1947 r. przez T.L. Squiera i H.J. Lee zjawiska niszczenia in vitro leukocytów chorych z pyłkowicą po dodaniu alergenu do próbki ich krwi. Mimo że do dziś mechanizm tego zjawiska nie został wyjaśniony (nie jest jasne czy jest on zależny od zjawisk immunologicznych), zwolennicy tych metod uważają, że zjawisko to może być pomocne w rozpoznawaniu alergicznej przyczyny różnych dolegliwości, zwłaszcza gdy w grę wchodzi alergia na pokarmy. Test polega na badaniu kropli świeżej krwi (lub wyizolowanych leukocytów), którą umieszcza się na szkiełku podstawowym wcześniej pokrytym warstwą wyciągów uzyskanych z różnych składników pokarmowych. Wystąpienie efektu (zniekształcenia komórek, wakuolizacja i pęcznienie) uznawane jest za wskaźnik alergii pokarmowej. W ostatnim czasie metoda ta została w pewnym stopniu wystandaryzowana pod względem czasu i temperatury inkubacji oraz osmolarności i pH roztworów, a wynik poddawany jest obróbce komputerowej. Jest ona dostępna w naszym kraju w kilkunastu ośrodkach pod nazwą ALCAT.
Metoda ta może być pomocna w ocenie zmian krwinek pod wpływem różnych czynników, jednak nie jest pewne, że można przy jej użyciu oceniać zjawiska immunologiczne, zwłaszcza uczestniczące w patogenezie alergii. Wyniki metody nie korelują z wynikami testów skórnych ani z surowiczymi stężeniami alergenowo swoistych IgE. Obecnie trudno jednoznacznie powiedzieć jak często w alergii na pokarmy odgrywają rolę reakcje cytotoksyczne, jednak trudno przypuszczać, by było to tak częste jak sugerują wyniki tego badania i dotyczyło tak wielu pospolitych (podstawowych) pokarmów. Wyniki testów często są dodatnie u osób zdrowych, nie zawsze są powtarzalne i nie jest wykluczone, że są dziełem przypadku. U wielu chorych dodatnie wyniki nie znajdują potwierdzenia w wywiadzie lub dotyczą tak podstawowych pokarmów, że opracowane na tej podstawie diety eliminujące są bardzo restrykcyjne, a mimo to ich efekt jest niewielki. Reasumując - na obecnym etapie naszej wiedzy o chorobach alergicznych i wiedzy o metodzie nie można jej uznać za narzędzie pomocne w pracy alergologa.

3. Metody diagnostyczne oparte na szczegółowej analizie chemicznej organizmu

Metody te opierają się na założeniu, że związki chemiczne, które nie są normalnymi składnikami lub produktami metabolizmu organizmu, mogą być dlań szkodliwe. Stwierdzenie obecności tych związków w surowicy i płynach ustrojowych, tkankach czy wydychanym powietrzu ma być dowodem nie tylko narażenia organizmu, lecz również związku przyczynowego z objawami demonstrowanymi przez chorego.
Metody te nie są wystandaryzowane i istnieje duża rozbieżność wartości uznawanych za dopuszczalne. Autorzy posługują się metodami o różnym progu czułości. Wiele błędów będących przyczyną fałszywych wniosków może wynikać np. z zanieczyszczenia korków lub pojemników, w których przesyła się materiał do badania.
Jedną z odmian tych metod, stosunkowo popularną w naszym kraju, jest analiza chemiczna włosów. Badanie to w przypadku alergii i astmy można zaliczyć zarówno do metod nie sprawdzonych jak i nieprawidłowo stosowanych. Próbki włosów poddaje się tu analizie składu mineralnego w celu oceny prawidłowości diety w związku z sugestiami, że braki w tym zakresie mogą być przyczyną wielu chorób, w tym alergii i astmy.
Pomijając słabe uzasadnienie stosowania tego badania w diagnostyce alergologicznej, należy podkreślić, że metoda nie jest dostatecznie wystandaryzowana. W Stanach Zjednoczonych przebadano w trzynastu laboratoriach próbki włosów pochodzące od dwóch osób. Uzyskano wyniki różniące się istotnie, a zalecenia co do uzupełniania diety, opracowane po uwzględnieniu przyjętych w laboratoriach norm, były niekiedy sprzeczne.

4. Test prowokacji-neutralizacji

Test ten, wprowadzony w latach 60. przez J. R. Rinkela (techniki Rinkela), polega na śródskórnym, podskórnym lub podjęzykowym podawaniu badanej osobie pokarmów, hormonów, wyciągów alergenowych (pyłki roślin, kurz, sierść zwierząt) lub innych substancji podejrzewanych o szkodliwy wpływ oraz rejestracji wszystkich subiektywnych odczuć (dolegliwości) związanych z tą procedurą. Ich zaistnienie powoduje, że test uznawany jest za dodatni. Następnie czynnik prowokujący podawany jest w różnych dawkach (zmniejszających lub zwiększających się) aż do momentu ustąpienia subiektywnych doznań badanego, tj. do uzyskania stanu neutralizacji. Metoda ma więc charakter diagnostyczno-leczniczy i jest raczej rzadko stosowana w naszym kraju (głównie przez tzw. ekologów klinicznych, wyjątkowo przez alergologów), nie tylko do wykrywania szkodliwych czynników środowiskowych, ale również do wywoływania tolerancji na nie.
Trzeba podkreślić, że choć w pierwszej fazie metoda przypomina testy skórne czy próby prowokacyjne, to stosowane tu czynniki prowokujące są niewystadaryzowne i wybierane z niewielkiej grupy materiałów. Zawierają zwykle formaldehyd, fenol, etanol, pokarmy, alergeny wziewne, hormony, wodę, sól, spaliny itp. Zwykle stosuje się bowiem metody ekstrapolacji, np. dodatnia reakcja na etanol może świadczyć, że dana osoba wykazuje nadwrażliwość także na wszystkie pochodne etanolu.
Założenia testu, zwłaszcza w fazie neutralizacji, mają bardzo spekulatywny charakter, bowiem trudno je pogodzić ze współczesną wiedzą z zakresu farmakologii i immunologii. Część autorów uważa, że wyniki testu prowokacji-neutralizacji mają charakter subiektywny i mogą zależeć od sugestii. W badaniach kontrolowanych nie udało się wykazać istotnych różnic między reakcją na placebo, a innymi czynnikami zdefiniowanymi na podstawie tego testu jako substancje prowokujące. Trudno zatem stosować tę metodę w diagnostyce i leczeniu chorób alergicznych i astmy.

5. Hipnoza

Hipnoza jest stanem obniżenia aktywności kory mózgowej podobnym do snu, wywołanym przez sugestywne oddziaływanie na drugą osobę bezkrytycznie poddającą się woli hipnotyzera. Metodę tę obecnie zalicza się do metod psychoterapii, a w leczeniu chorób alergicznych i astmy w naszym kraju stosuje się raczej sporadycznie.
W patogenezie niektórych chorób alergicznych oraz astmy udokumentowano istotną rolę czynników psychogennych. Jest także wiele doniesień, choć słabo udokumentowanych i często sprzecznych, sugerujących skuteczność hipnozy w regulacji reakcji immunologicznych zarówno typu natychmiastowego, jak i opóźnionego. Stosunkowo liczne badania u chorych z astmą wykazują duże braki metodologiczne. Uzyskiwane optymistyczne wyniki dotyczyły małych podgrup chorych bardzo podatnych na hipnozę. Jak dotąd grupy takich chorych nie zdefiniowano w sposób zadowalający i nie przeprowadzono kontrolowanych wieloośrodkowych badań. Wstępne badania w nielicznych grupach pacjentów z przewlekłą pokrzywką i atopowym zapaleniem skóry sugerowały wpływ hipnozy na wybrane pojedyncze parametry odpowiedzi immunologicznej. U pacjentów z alergicznym nieżytem nosa obserwacje są bardzo skąpe.
Wydaje się więc, że obecnie nie ma wystarczających przesłanek aby hipnozę zalecać w leczeniu astmy i chorób alergicznych. Może ona być metodą uzupełniającą leczenie u wybranych chorych, u których w patogenezie choroby czynniki psychogenne odgrywają istotne znaczenie.

6. Detoksykacja organizmu

Metody te opierają się na założeniu, że choroby alergiczne i astma mogą być wynikiem toksycznego uszkodzenia układu immunologicznego przez zanieczyszczone chemicznie środowisko, drobnoustroje lub toksyny endogenne. Teza o toksycznym wpływie środowiska jest bardzo popularna w środowisku lekarzy zajmujących się tzw. ekologią kliniczną. W konsekwencji, obok wielu działań prozdrowotnych, zaleca się np. cykle ćwiczeń fizycznych i saunę po około 5 godzin dziennie przez 20-30 dni lub dłużej itp. Ma to służyć "wypoceniu" czynników toksycznych z organizmu.
Metody takie, mimo pewnych racjonalnych przesłanek do ich stosowania, nie mają dotychczas spójnych podstaw teoretycznych, ani udokumentowanej skuteczności w leczeniu alergii i astmy. Pod warunkiem właściwego stosowania (uwzględniania przeciwwskazań) mogą być zalecane każdemu (w tym też alergikom i chorym na astmę) w ramach ogólnej promocji zdrowia.
W innej koncepcji z tego kręgu zakłada się, że niektóre z drobnoustrojów w wyniku odczynów nieswoistych mogą przyczyniać się do powstawania (promowania) reakcji alergicznych. Istnieje pogląd, że np. Candida albicans, jako składnik fizjologicznej flory wydziela immunotoksyny, które są odpowiedzialne za część objawów podobnych jak w chorobach alergicznych. Związek objawów z "zakażeniem" Candida albicans zwykle ustala się na podstawie bardzo obszernej ankiety wypełnianej przez pacjenta, która jest tak ułożona, że w rzeczywistości bardzo duża liczba chorych spełnia kryteria rozpoznania "choroby grzybiczej". Następnie zastosowanie leczenia przeciwgrzybiczego ma zmniejszać dolegliwości zgłaszane przez pacjenta. W ramach działań detoksykacyjnych niekiedy zaleca się stosowanie leków homeopatycznych lub terapie antyhomotoksyczne.
Istnieją przekonywujące dowody na udział alergenów zarodników grzybów pleśniowych w patogenezie chorób alergicznych i astmy, jednak wobec aktualnego stanu wiedzy o patogenezie tych chorób założenia przedstawionego wyżej postępowania (wynikające z przypisania istotnego znaczenia zakażeniom Candida albicans) mogą budzić wiele poważnych wątpliwości. Brak jest też kontrolowanych badań skuteczności takiego postępowania w zwalczaniu objawów alergii. Trzeba też podkreślić, że leki przeciwgrzybicze mają wiele działań ubocznych, i obecnie nie ma racjonalnych podstaw do ich stosowania w rutynowym leczeniu chorób alergicznych i astmy.
Metody homotoksykologii, która zakłada istnienie blokady komórek przez toksyny endogenne omówiono przy okazji homeopatii, ponieważ jej zwolennicy w terapii posługują się zwykle lekami homeopatycznymi.

7. Medycyna naturalna

Ten rodzaj medycyny posługuje się w leczeniu środkami pochodzenia naturalnego - leczenie dietetyczne, mikroelementami, witaminami w dużych dawkach, wodą, kąpielami, błotem, glinką (argilloterapia), ziołami, wyciągami z tkanek, wydalinami i odchodami (apiterapia, kopro i urynoterapia), światłem, ruchem, masażami, uciskiem (akupresura) itp. Część z tych metod ma tysiącletnią historię i do dziś stanowi podstawę tradycyjnej (ludowej) medycyny uprawianej w różnych regionach świata. Niektóre z metod medycyny naturalnej, zwykle o wątpliwej wartości (neutralne lub słabo działające) są ważnym elementem działalności różnego typu zielarzy, znachorów, healerów i uzdrawiaczy, którzy nadają im znaczenie magiczne lub mistyczne, przez co należy je zdecydowanie zaliczyć do metod medycyny alternatywnej. Inne sprawdziły się na gruncie medycyny akademickiej uzyskując racjonalne podstawy i zostały przez nią adoptowane (dietetyka, ziołolecznictwo, masaże, leczenie ruchem). Wiele metod mających swe źródła w medycynie naturalnej jest stosowanych w leczeniu astmy oraz alergii. Poniżej omówię niektóre z nich.

a. Leczenie środkami immunomodulującymi pochodzenia naturalnego

Stosowanie tych preparatów opiera się na klinicznych i doświadczalnych dowodach zmienionej reaktywności układu immunologicznego u chorych na astmę i choroby alergiczne (częstsze infekcje). Wśród chorych istnieje przekonanie o skuteczności takiego leczenia i braku istotnych działań ubocznych. Stąd w ostatnich latach widać spore zainteresowanie środkami medycyny naturalnej o działaniu immunomodulującym w leczeniu astmy i chorób alergicznych. Szczególnie popularne są firmowe preparaty pochodzenia bakteryjnego (IRS-19, Broncho-vaxom, Ribomunyl) , autoszczepionki, wyciągi z tkanek (TFX), preparaty mineralne (Preparat Torfowy Tołpy), mikroelementy (metale życia - selen, cynk, magnez) i witaminy (C, D, B, E), niektóre zioła oraz produkty pochodzenia roślinnego.
Nie ma powodów do rutynowego nieswoistego leczenia immunomodulującego chorych na astmę i choroby alergiczne. Leczenie takie może być stosowane w przypadku wykazania i określenia istotnego defektu immunologicznego. Jednak w praktyce najczęściej wskazania ustala się na podstawie przesłanek klinicznych (częste "infekcje" wirusowe lub bakteryjne), bez ich potwierdzenia laboratoryjnego, zapominając, że w przypadku astmy i chorób alergicznych obraz kliniczny warunkują inne przyczyny. Wielu chorych stwarza też pewien nacisk na stosowanie tych preparatów. Ulegając mu trzeba pamiętać, że stosowane w tym celu preparaty pochodzenia naturalnego cechuje różny stopień standaryzacji, oraz że istnieją kontrowersje co do siły ich działania i celowości stosowania. Jeśli nie ma przeciwwskazań do takiego leczenia powinno się stosować preparaty wystandaryzowane o znanym składzie.

b. Leczenie dietami rotacyjnymi

Diety rotacyjne polegają na eliminacji określonych składników pokarmowych na pewien czas. Uzasadnieniem takiego postępowania jest założenie, że reakcja pacjenta na pokarmy jest czynnikiem warunkującym występowanie, podtrzymywanie lub nawet zwiększanie tych reakcji. Diety takie często są ustalane przy użyciu nie zweryfikowanych metod diagnostycznych.
Wielu autorów wskazuje na istotne znaczenie alergii na podstawowe pokarmy ( np. mleko krowie) we wczesnym dzieciństwie dla późniejszego rozwoju chorób atopowych. O ile leczenie dietetyczne (diety eliminacyjne) ma podstawowe znaczenie w przypadku uczulenia na alergeny pokarmowe, to do tej pory nie ma naukowego uzasadnienia oraz dowodów na skuteczność schematycznego rutynowego stosowania diet rotacyjnych, ustalanych często na podstawie subiektywnych przesłanek. Na szczęście większość pacjentów nie jest w stanie długo stosować się do zwykle bardzo restrykcyjnych wskazówek dietetycznych i z tego powodu metoda ta jest mało popularna.

c. Ziołolecznictwo

Ziołolecznictwo, choć nie jest zalecane rutynowo, może być stosowane w leczeniu chorób alergicznych i astmy jako leczenie uzupełniające. Wiele leków stosowanych w leczeniu tych chorób wyizolowano z surowców roślinnych. Niektóre zioła mogą stanowić cenne uzupełnienie uznanych sposobów leczenia lub nawet je zastępować w okresach znacznej remisji tych chorób. Chorzy zwykle preferują zioła, traktując je jako sposób bardziej naturalny (ekologiczny) i znacznie bezpieczniejszy od zalecanego leczenia przy użyciu silnych środków farmakologicznych. Dlatego nie tylko w naszym kraju ziołolecznictwo stosowane jest chętnie i stosunkowo często w wielu chorobach. Zioła stanowią też bardzo ważny element leczenia w coraz modniejszej tradycyjnej medycynie chińskiej i tybetańskiej (np. Padma 28), gdzie są traktowane jako pewien rodzaj "panaceum". Wiele surowców roślinnych pochodzących z tego obszaru stosowanych pojedynczo lub w preparatach złożonych jest obecnie testowanych przy użyciu metod właściwych medycynie akademickiej pod kątem użyteczności w leczeniu astmy i atopowego zapalenia skóry. W części pilotowych badań uzyskane wyniki są zachęcające. Przypuszcza się, że dotychczas nieokreślone składniki ziół mogą cechować się słabym działaniem przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym, uspokajającym lub immunosupresyjnym, co może warunkować ich korzystny efekt w przypadku astmy i chorób alergicznych. Trwają prace nad wyizolowaniem i określeniem takich składników, co by umożliwiło opracowanie nowych leków.
Część autorów uważa jednak, że takie podejście jest niewłaściwe i próbuje tłumaczyć działanie ziół (złożonych mieszanek) przy użyciu pojęć z zakresu medycyny "biofizycznej" lub "biocybernetycznej". Organizm ludzki ma być otwartym systemem funkcjonującym zgodnie z zasadami tzw. "fizyki nieliniowej", a pełnia zdrowia stanem najwyższej złożoności (największa ilość informacji). Zioła (Padma 28) dostarczają organizmowi informacji uzyskanych ze środowiska, co pozwala mu na odtwarzanie lub utrzymywanie odpowiedniego stanu złożoności.
Pamiętając, że wiele leków stosowanych w leczeniu astmy i chorób alergicznych wyizolowano z surowców pochodzenia roślinnego, trzeba podkreślić, że niektóre zioła i surowce pochodzenia roślinnego mogą stanowić cenne uzupełnienie indywidualnego, racjonalnego leczenia niektórych chorób alergicznych i postaci astmy. Dlatego rutynowe stosowanie ziół, zwłaszcza o niezidentyfikowanym składzie, w leczeniu niektórych chorób alergicznych i rodzajów astmy nie powinno być zalecane. Stosując zioła trzeba pamiętać, że mogą one zawierać nie tylko jawne alergeny (groźne np. w alergii na pyłki roślin), ale również tzw. alergeny ukryte i dające reakcje krzyżowe.

d. Leczenie moczem

Metoda ta opiera się na założeniu, że mocz zawiera nieswoiste związki chemiczne syntetyzowane w organizmie pacjenta w czasie choroby, które cechują się zdolnością do hamowania lub neutralizowania objawów alergii w przyszłości, jeśli mocz będzie ponownie podany (wstrzyknięty, wypity, stosowany w postaci lewatywy, płukań, okładów) do organizmu pacjenta.
W leczeniu astmy i chorób alergicznych ten historyczny sposób "leczenia dla ubogich", właściwy dla medycyny naturalnej, stosowany był rzadko. Jednak w ostatnim czasie pojawiły się wydawnictwa, w których propaguje się tę metodę leczenia, zalecając w przypadku astmy wielodniowe "posty moczowe".
Sam fakt obecności substancji biologicznie czynnych w moczu nie może stanowić podstawy do stosowania takiego leczenia. Nie ma też żadnych naukowych badań dokumentujących skuteczność tej metody w leczeniu astmy i chorób alergicznych. Trzeba podkreślić, że parenteralne podawanie moczu może być potencjalnie niebezpieczne m.in. ze względu na możliwość rozwinięcia się autoimmunologicznego zapalenia nerek.
Jak wynika z przedstawionego przeglądu, istnieje wiele metod, które wywodząc się z racjonalnych przesłanek nie powinny być obecnie zalecane do diagnozowania i leczenia chorób alergicznych lekarzom praktykującym na gruncie medycyny akademickiej. Przytoczone istotne kontrowersje, które wyłoniły się w toku dotychczasowych badań przydatności tych metod, skłaniają raczej do pesymistycznych wniosków co do możliwości, aby którakolwiek z nich przyczyniła się do rozwiązania ważnych problemów diagnostyki i leczenia chorób alergicznych i astmy. Jest też mało prawdopodobne, żeby wśród tych metod były takie, które w przyszłości zyskają na znaczeniu. Taki brak optymizmu nie powinien jednak wykluczać dalszych badań porównawczo-oceniających, które mogłyby być prowadzone w zainteresowanych ośrodkach akademickich dysponujących warunkami (chorzy, aparatura) do przeprowadzenia takich badań.

PRZYCZYNY STOSOWANIA METOD NIE SPRAWDZONYCH I METOD MEDYCYNY ALTERNATYWNEJ U CHORYCH NA CHOROBY ALERGICZNE I ASTMĘ

  • choroby alergiczne są niezwykle częste (np. ok. 15% populacji szwajcarskiej, w Polsce zapewne nieco więcej);
  • alergia jest modnym określeniem i wiele rozmaitych dolegliwości zostaje fałszywie lub na podstawie wątpliwych przesłanek kwalifikowanych jako alergia;
  • wiele uczuleń przebiega bezobjawowo, zatem wykrycie uczulenia na jakiś alergen (np. w testach skórnych) nie musi oznaczać, ze właśnie ten alergen wywołuje objawy choroby;
  • najczęściej występujące prawdziwe choroby alergiczne zwykle nie mają ciężkiego przebiegu, dlatego niepowodzenie lecznicze nie powoduje od razu groźnych dla chorego konsekwencji, jednak trzeba pamiętać, że np. reakcje po użądleniu lub alergia na pokarmy i leki czy anafilaksja mogą od samego początku przebiegać bardzo burzliwie, z fatalnym skutkiem dla chorego;
  • reakcje alergiczne są inicjowane przez alergeny i następnie mediowane przez substancje często niewinne z punktu widzenia biologii, które, np. występując w wyższych niż fizjologiczne stężeniach, wpływają na reakcje immunologiczne;
  • istnieją wielorakie, dotąd jeszcze nie do końca zbadane związki tych reakcji z układem nerwowym, dzięki czemu w ich leczeniu szczególnie często występuje tzw. "efekt placebo";
  • choroby alergiczne są chorobami przewlekłymi i mają zmienny przebieg, a samoistne remisje lub nawet wyleczenia, zwłaszcza u dzieci, nie są rzadkością;
  • chorzy na choroby alergiczne często nie mają żadnych objawów poza okresem ekspozycji na alergeny, zatem pseudoleczenie nie musi wiązać się z jakimkolwiek bezpośrednim efektem, np. można rozpoznać (bezobjawową) alergię na pszenicę i zaraz potem ją "wyleczyć". W razie niepowodzenia winą można obarczyć inne czynniki (błąd w diecie itp.);
  • racjonalne metody farmakologicznego leczenia alergii są przez ogół społeczeństwa odbierane jako zbyt "chemiczne" (nieekologiczne).