Astma w podróży

Astma w podróży

Wsiadamy do samochodu, pociągu lub samolotu i jedziemy na wakacje. Zabieramy z sobą swoją alergię czy astmę. Co jeszcze musimy zabrać, żeby te nasze choroby nie przeszkadzały w wypoczynku? Jak się do podróży i pobytu przygotować? Dokąd możemy jechać, a dokąd nie? Co będziemy mogli robić, a czego nie? Zapytaliśmy o to - telefonicznie - kilku specjalistów. Ich odpowiedzi na nasze pytania były zbliżone, ale każdy zwracał uwagę na nieco inne szczegóły. Gdybyśmy dali im trochę czasu na przygotowanie się, można przypuszczać, że odpowiedzi byłyby praktycznie takie same. Ale czasu nie daliśmy i dlatego warto przeczytać wszystko.

Zbliża się lato, zaczęły się już weekendowe wyjazdy. Jak dzieci chorujące na astmę powinny się przygotować do krótkich, weekendowych wyjazdów, a jak do dłuższych wakacji?
W przypadku astmy sezonowej, np. w tej chwili związanej z pyleniem roś-lin, objawy trwają niezbyt długo, tyle ile trwa pylenie, ale w tym roku pogoda może spowodować, że pylenie będzie bardzo intensywne i objawy mogą być bardzo ostre. Dlatego dziecko musi zabierać z sobą pełny zestaw leków, które mu zalecił lekarz. Bardzo rzadko u dzieci ta astma jest objawem izolowanym, przeważnie łączy się z alergicznym nieżytem nosa, często spojówek, Tak więc takie dziecko musi wziąć z sobą coś do oczu, coś do nosa, no i oczywiście leki przeciwastmatyczne - rozkurczające oskrzela i przeciwzapalne (np. Ventolin, Salbutamol, Serevent, Flixotide). Niezależnie od normalnie przyjmowanych leków, lekarz może dodatkowo przepisać to, co w takiej sytuacji może być potrzebne. Ważne są leki do nosa, na katar, bo właśnie katar jest zwykle pierwszym objawem pyłkowicy, potem zaczyna się kaszel, a później duszność. Jeśli objawy pyłkowicy są nasilone, pomóc może Buderin, a w przypadku słabych objawów, np. trwających godzinę-dwie dziennie, wystarczy jakiś kromon w aerozolu do nosa. Bardzo ważne są też objawy oczne - może to być łzawienie, zaczerwienienie spojówek, swędzenie itp. Takie objawy mogą być dosyć dolegliwe dla dziecka i wtedy powinno się zakraplać krople. Przy objawach niezbyt nasilonych mogą to być krople z roztworem kromonu, np. Tilarin, ale jeśli objawy są silne i nie ustępują szybko, to decydujemy się nawet na jakiś roztwór glikokortykosteroidu, chociaż w przypadku objawów ocznych trzeba wypróbować i kromon, i roztwór antyhistaminiku - jest nowy, Ematina, który bardzo dobrze hamuje objawy. W przypadku oczu staramy się rzadko używać preparatów steroidowych i tylko wtedy, kiedy nie pomagają wszystkie inne.

A jeśli chodzi o miejsce wakacji, czy są jakieś szczególne zalecenia dla astmatyków, czy to powinno być morze, czy lepiej góry, ciepły klimat, czy raczej chłodniejszy...
To zależy od tolerancji danego chorego. Przeważnie można zauważyć po jednym - dwóch sezonach wakacji, że dziecko np. świetnie się czuje nad morzem, a znacznie gorzej w górach. Jeżeli to jest małe dziecko, to oczywiście najlepiej będzie czuło się nad morzem - dużo piasku, woda, muszelki, a klimat morski dla dzieci, które mają astmę lub zmiany skórne, często bardzo ułatwia opanowywanie objawów zarówno oddechowych, jak i skórnych. W przypadku dzieci starszych, które są zainteresowane poznawaniem nowych krajobrazów, bardzo dobre są góry. No i nie zapominajmy o Mazurach - są piękne i można korzystać z przyjemności żeglarstwa.

Właśnie, jak ze sportami - które warto polecić?
Praktycznie wszystkie, ale trzeba pamiętać, że jeśli u dzieci po wysiłku zdarza się kaszel albo duszność, to trzeba zwiększyć podstawową dawkę leku przeciwzapalnego i mieć lek zapobiegający powysiłkowemu skurczowi oskrzeli. Takich leków jest dość sporo, na przykład Serevent, a także niektóre kromony, chociaż one, szczerze mówiąc, działają krótko i są dość słabe.

A co ze słońcem, czy długie przebywanie na plaży nie zaszkodzi?
Zbyt długie nie jest korzystne. Klimat morski jest świetny, ale ze słońcem trzeba zachować umiar. Dziecko przebywające na plaży nie odczuwa gorąca, jest chłodny wiaterek, ale jednak słońce robi swoje, dlatego trzeba pamiętać o kremach pochłaniających promienie UV. Teraz stosuje się dla dzieci kremy, które mają już współczynnik ponad 30. Ważne jest też, żeby dziecko miało osłoniętą głowę. No i nie może prażyć się przez cały dzień. To na pewno.
Jest jeszcze jedna ważna sprawa dla wyjeżdżających nad morze, ale nie tylko - trzeba uważać na noclegi w domkach kempingowych. To jest bardzo przyjemne, ale w domkach stojących nad brzegiem morza czy w jakimś innym wilgotnym miejscu bardzo często rozwijają się pleśnie. Jak się wchodzi do takiego domku, to często czuje się charakterystyczny zapach pleśni i stęchlizny. Absolutnie nie może tam mieszkać dziecko alergiczne. Wtedy taki pobyt nad morzem to pasmo nawracających nocnych duszności. O tym trzeba pamiętać.
Wszędzie warto mieć jakiś środek zmniejszający odczyn po komarach, np. Fenistil.

Oprócz leków, kremu do opalania, żelu "po komarach", czapeczki, co jeszcze chore na astmę dziecko powinno zabrać, o czym powinni pamiętać rodzice, żeby wakacje były naprawdę udane?
Trudno przewidzieć każdą sytuację, która może się zdarzyć. Najważniejsze, żeby dobrze się dzieckiem opiekować, żeby zorganizować mu trochę wycieczek itp. Dziecko powinno być blisko przyrody, poznawać ją - oczywiście w granicach rozsądku, bo nie będzie dobrze jeśli np. dziecko uczulone na pyłki traw będzie miało namiot rozstawiony na kwitnącej łące. Jeśli dziecko ma alergię na pokarmy trzeba sprawdzić, czy będą możliwości odpowiedniego żywienia. Po prostu indywidualnie trzeba dobierać miejsce dla każdego dziecka, a przede wszystkim dziecko powinno być z rodzicami lub kimś bliskim, kto nie będzie nim zmęczony, komu dziecko nie będzie przeszkadzać i kto poświęci mu większość swojego czasu.

Jakich środków lokomocji by Pani Profesor nie zalecała chorym na astmę?
To zależy też od tego, co rodzina potem planuje, bo jeżeli rodzina planuje przemieszczanie się z miejsca na miejsce, to samochód jest dobrym środkiem lokomocji. W tej chwili mało jest już dzieci, które mają chorobę lokomocyjną i źle znoszą jazdę samochodem. Dla "pyłkowiczów" najlepszy byłby samochód z klimatyzacją (i filtrem przeciwpyłkowym), żeby nie otwierać okien, bo przez okna pędzącego samochodu dostaje się bardzo dużo pyłków, i wdycha się ich dużo więcej niż kiedy się idzie lub nawet jedzie rowerem. Niektóre samochody mają owiewki przy oknach; podobno owiewki dość skutecznie chronią przed dostawaniem się do wnętrza większych ilości pyłków. Dla tych, którzy po dojechaniu na miejsce nie mają zamiaru się już przemieszczać, bardzo dobry jest pociąg. Teraz można bez problemu dostać miejsca do spania lub przedział rodzinny. Taka podróż nie męczy, ale z reguły lepiej jeździć w drugiej klasie, bo w pierwszej jest więcej gąbek, miękkiej tapicerki itp., a w tym zwykle jest dużo kurzu. Jak jest w miarę dobra pogoda, to raczej lepiej zostać na wakacje w kraju. Ale jeśli już wybieramy się za granicę, to najczęściej samolotem. Samolot nie jest dla małych dzieci najlepszy - często widzi się dzieci bardzo niespokojne, płaczące. U starszych dzieci zainteresowanie lotem i samym samolotem przeważa, i one tak nie odczuwają tych negatywnych stron, ale problemem bywają zmiany ciśnienia przy starcie i lądowaniu, wytłumaczenie dziecku, że musi ziewać czy połykać ślinę, żeby błona bębenkowa nie bolała itp. - to wszystko trzeba brać pod uwagę w zależności od wieku dziecka.

O czym powinien pamiętać astmatyk w podróży?
Przede wszystkim, tak jak na co dzień, musi mieć leki przeciwzapalne i rozkurczające oskrzela. Absolutnie niezbędne jest zabranie leków do przerywania nagłej duszności, czyli krótko działających beta-mimetyków. Astmatyk musi pamiętać, że kiedy znajdzie się w innym domu, w innym pomieszczeniu, będą tam inne warunki alergenowe. Bywa tak, że są to zmiany korzystne, np. ucieka się od własnych roztoczy kurzu domowego, ale mogą być też zmiany niekorzystne. Muszę przestrzec przed niektórymi mitami, które mówią np., że "czyste powietrze" jest warunkiem tego, żeby astmatyk dobrze się czuł. To jest tylko częściowo prawda - rzeczywiście, w centrum dużych miast, gdzie jest duże stężenie spalin z silników Diesla, dwutlenku siarki, tlenków azotu, można spodziewać się zaostrzeń, ale przede wszystkim trzeba wiedzieć, że ważne jest po prostu środowisko alergenowe.

Czyli to "świeże powietrze" nie zawsze pomaga, kiedy jest w nim dużo alergenów?
Tak. Trzeba też powiedzieć, że wokół klimatu też narasta dużo nieporozumień. Generalnie, dowiedziono tylko jednego - że w klimacie wysokogórskim, ale naprawdę wysokogórskim, co u nas oznacza wysokość powyżej 1000-1200 m, alergenów jest zdecydowanie mniej. Dotyczy to roztoczy, pyłków i pleśni. Poniżej tej wysokości alergenów jest wszędzie praktycznie tyle samo, niezależnie od strefy klimatycznej. Dlatego astmatyk powinien nie tyle wybierać jakieś dziwne strefy klimatyczne, ale sprawdzone miejsce, w którym nie będzie miał napadów duszności. Chodzi o to, że np. w jednej chałupie w Zakopanem będzie miał napady duszności, a w drugiej nie!

Czyli powinien polegać na własnym doświadczeniu.
Właśnie, nie tyle miejscowość, ile po prostu konkretne miejsce. Powinien też jeździć na wakacje tam, gdzie jest niewiele alergenów zwierzęcych. Chodzi tu głównie o koty i gryzonie. Trzeba też pamiętać, że w wiejskich zagrodach może się spotkać z endotoksynami - bardzo silnym czynnikiem kurczącym oskrzela. Zwłaszcza w chlewniach, gdzie stężenia endotoksyn są bardzo duże.
A w łóżkach często jest mnóstwo roztoczy. Warto wtedy mieć własną pościel, najlepiej z materiałów antyalergicznych, czyli tzw. tkanin barierowych.

Załóżmy, że nie jedziemy na wieś, a wybieramy się w ciepłe kraje, a tam szybkie łodzie, skutery wodne, nurkowanie. Co Pan Profesor na to?
Jeżeli astma jest łagodna, to nie widzę przeciwwskazań do takich wypadów i uprawiania sportów wodnych, również do nurkowania. Jednak w przypadku ciężkiej astmy, kiedy jest prawdopodobieństwo skurczu oskrzeli przy lada bodźcu, to nurkowanie bym wykluczył całkowicie. Ciężka, czy nawet umiarkowanie ciężka astma jest przeciwwskazaniem do tego. Tak samo przewlekła choroba obturacyjna, która jest chorobą astmopodobną. W tym przypadku problemem jest nie tylko nurkowanie, ale też lot samolotem. Podczas lotu chorzy na POChP* mogą nawet umrzeć, dochodzi często do niedotlenienia i do zatorów płucnych. Takie osoby nie powinny w ogóle latać, a jeżeli z jakichś powodów muszą lecieć, to obowiązuje specjalne przygotowanie do takiej podróży - np. zrobienie sobie zastrzyku z heparyny.
Jestem zdecydowanie przeciwny uprawianiu sportów bez przygotowania. Dlatego przestrzegam przed nurkowaniem z butlą bez odpowiedniego przygotowania.

Rozumiem, że to dotyczy wszystkich, a nie tylko chorych na astmę?
Tak, ale astmatyków szczególnie. O ile dozwolone dla wszystkich jest nurkowanie z maską i "fajką", to nurkowanie głębinowe, z butlą, jest zastrzeżone dla osób wytrenowanych i całkowicie zdrowych, dlatego w szczególnych przypadkach osób dobrze wytrenowanych i chorujących na lekką astmę, od biedy takie nurkowanie można dopuścić, ale dla chorych na przewlekłą, zwłaszcza umiarkowaną i ciężką astmę jest to wykluczone.

Mówiliśmy, że chorzy na POChP nie powinni latać, a astmatycy? Czy odradził by im Pan jakiś środek lokomocji, a zalecił wybór innego?
Nie widzę jakichś specjalnych przeciwwskazań do lotu samolotem dla astmatyków. Astmatyk może dostać napadu duszności w samolocie i poza samolotem. Wtedy wystarczy jeśli będzie miał z sobą odpowiednie leki.
A tak w ogóle, to nie widzę ograniczeń dla astmatyków w wyborze środka transportu.

A jak z rowerem?
Rower jest doskonałym sprzętem rekreacyjnym. A ile i jak w konkretnym dniu można jeździć, każdy chory na astmę może sam łatwo sprawdzić - jeśli nie robi się duszno, można jechać dalej, kiedy zaczyna dusić, to jazdę trzeba przerwać. To czy i ile można jechać zmienia się w zależności od przebytych niedawno infekcji, kontaktu z alergenami itp., po których tolerancja wysiłku znacznie spada. A w innych okresach, kiedy tolerancja wysiłku jest duża, wręcz bym namawiał do korzystania z uroków tego sportu. Mało tego, jeżeli występuje niewielki powysiłkowy skurcz oskrzeli, to łatwo sobie z nim poradzić przez zażycie krótko działającego betamimetyku. Lepiej zażyć betamimetyk i korzystać z wysiłku fizycznego, niż bać się wysiłku i leżeć na tapczanie.


Czyli jeśli astma jest prawidłowo leczona, dobrze kontrolowana, to chory na astmę może robić właściwie wszystko, co...
No może nie każdy, ale 90% astmatyków może sporadycznie tylko odczuwać ograniczenia aktywności życiowej, w tym także zdolności do wysiłku fizycznego. Uważam, że prawidłowo leczona astma nie przeszkadza w uprawianiu prawie wszystkich sportów.

* - przewlekła obturacyjna choroba płuc

Jak chory na astmę powinien przygotować się do podróży?
Jeżeli astma jest dobrze kontrolowana, to podróż nie wymaga szczególnych zabiegów. Trzeba zabrać te leki, które bierzemy normalnie. Nie wolno ich zapominać lub specjalnie nie zabierać - zdarza się, że pacjenci liczą na to, że zmiana środowiska spowoduje brak objawów choroby. Natomiast jeśli ktoś ma astmę ustabilizowaną, czuje się dobrze, a zmianę środowiska odczuje jako korzystną, to - po uzgodnieniu z lekarzem - może próbować redukować dawki, a nawet rezygnować z niektórych leków. Takie zmiany klimatyczne są nieraz bardzo korzystne, np. nasi pacjenci bardzo dobrze się czują w czasie dłuższych morskich rejsów. Jeśli ktoś może sobie na to pozwolić, to polecam takie wyjazdy. Leki to podstawa, natomiast zasady szczegółowe zależne są od tego jaki rodzaj astmy ma dany pacjent i jakie czynniki ją wywołują. Jeśli pacjent jest uczulony na pyłki, to oczywiście ostrożnie powinien wybierać kierunek podróży. Raczej okolice nadmorskie; tam, gdzie jest wiatr od morza - tam pyłków jest zdecydowanie mniej niż np. w górskich dolinach, gdzie w okresie pylenia traw może być bardzo dużo pyłków. Wybór miejsca jest więc sprawą zasadniczą. Jeżeli góry, to góry wysokie, gdzie pyłków jest znacznie mniej. W Polsce niestety takich wysokich gór jest bardzo mało.
Jazda samochodem naraża na większe stężenie pyłków, co wynika z kumulacji pyłków w jadącym samochodzie. Dlatego tak ważna jest klimatyzacja albo przynajmniej dobry filtr przeciwpyłkowy. Osoby, które są uczulone na alergeny całoroczne, np. roztocze, powinny dobrze przygotować sobie miejsce, do którego jadą. Nocleg w zawilgoconym domku kempingowym, w którym jest jeszcze zeszłoroczna pościel i kilkuletnie sienniki, może skończyć się gwałtownym zaostrzeniem choroby. Chory z całoroczną alergią powinien zawsze na wszelki wypadek brać z sobą pokrowce przeciwalergiczne. To mu daje szansę, że przynajmniej pierwsze uderzenie zniesie w miarę spokojnie.

A w przypadku zaostrzenia - jesteśmy w jakimś górskim domku, daleko od cywilizacji...
Chory powinien mieć napisany przez lekarza plan postępowania w zaostrzeniach. Ten plan jest taki sam w górach, nad morzem czy w domu, ale musi być planem indywidualnym, napisanym dla konkretnego pacjenta. Z reguły w takim planie jest uwzględniony sposób doraźnego powstrzymywania napadów lekami rozkurczowymi, beta-mimetykami, w zależności od nasilenia zaostrzenia. Jeżeli pacjent jest na przewlekłym leczeniu kontrolującym astmę, to lekarz powinien dać zalecenia zmiany dawkowania w przypadku pogorszenia astmy. W wyjątkowych przypadkach zalecamy pacjentom silniejsze leki doraźne. Na przykład pacjentom, których znamy i ufamy im, dajemy "na zapas" silniejsze steroidy doustne, które w sytuacji, kiedy nie mają możliwości kontaktu z lekarzem, mogą ich "podtrzymać" do czasu skontaktowania się z lekarzem. Trudno o ogólne zasady, ale betami-metyk zawsze powinien być w kieszeni. Inne leki w zależności od potrzeby.
Czy chory na astmę może przebywać na plaży i opalać się tak, jak ludzie zdrowi?
Większość chorych na astmę będzie czuć się na plaży bardzo dobrze. Na plaży jest dobry mikroklimat zarówno dla uczulonych na alergeny domowe, jak i środowiskowe. Ważna jest też duża wilgotność powietrza, nawet w upalnym dniu.

W czasie wakacji uprawia się więcej sportów - kajaki, rower, wspinaczki górskie - jakie sporty można polecić astmatykom?
Dla każdego taki sport, jaki sobie wybierze, pod warunkiem, że jest w stanie tym sportem się zajmować. Przyjmuje się co prawda, że niektóre sporty, szczególnie te związane z wodą, jak pływanie, są lepiej tolerowane przez pacjentów ze względu na wilgotne powietrze, ale to nie jest regułą. Powiedziałbym, że chory z astmą musi mieć sport dostosowany do swojej wydolności i przyjmowanych leków. Nie zaleciłbym żadnego konkretnego sportu - to musi być sport, który chory lubi. Może to być pływanie, jazda na rowerze, może być też wspinaczka górska, ale nie dla każdego pacjenta. Każdy pacjent musi sobie wybrać taki sport, jaki mu się spodoba i który będzie dostosowany do jego możliwości.

Dokąd jechać, a dokąd nie?
Wybierać powinniśmy miejsca sprawdzone, najlepiej, jeśli jest to możliwe, wyjechać w czasie szczytu pylenia uczulającej nas rośliny w region w którym dana roślina nie rośnie lub nie rozpoczęła jeszcze albo już zakończyła pylenie, np. do innej strefy klimatycznej. Przed wyjazdem trzeba zapytać alergologa lub sprawdzić w serwisie internetowym czy na danym terenie nie spotkamy się z wysokim stężeniem aeroalergenów. Np. wyjazd do krajów tropikalnych może być korzystny dla uczulonych na alergeny pyłku roślin, ale niebezpieczny dla uczulonych na zarodniki niektórych gatunków pleśni i roztocze kurzu domowego.
Ochrona chorych przed alergenami pyłku roślin jest szczególnie ważna, ponieważ intensywne, często powtarzające się i długotrwałe zaostrzenia objawów alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa powodują liczne powikłania i nasilają proces chorobowy. Pyłek roślin i alergeny pyłku osadzone na nośnikach (cząsteczki sadzy, ziarna skrobii z wnętrza pyłku) przedostają się przez cały sezon do dróg oddechowych. Prowadzi to do dalszego rozwoju choroby i reakcji innych narządów. Każdy pacjent cierpiący na pyłkowicę powinien prócz leczenia objawowego dostać od lekarza alergologa szczegółowe instrukcje w jaki sposób ma ograniczać kontakt z aeroalergenami oraz ewentualnie leki profilaktyczne.
Na miejsce odpoczynku, a tym bardziej stałego pobytu, trzeba wybierać miejsca, w których stężenie alergenów i jednocześnie zanieczyszczenie powietrza są jak najmniejsze. Tlenki azotu, siarki, cząsteczki spalin z silników Diesla oraz inne zanieczyszczenia uszkadzają bonę śluzową dróg oddechowych nasilając objawy alergiczne oraz sprzyjają zwiększonej penetracji alergenów przez uszkodzoną błonę śluzową. W badaniach przeprowadzonych w naszym Ośrodku progowe stężenie pyłku traw niezbędne do wywołania objawów uczuleniowych na początku sezonu określiliśmy na 53 ziarna pyłku traw na 1 m3 powietrza dla osób przebywających w Warszawie (średnie zanieczyszczenie powietrza) i na 71 z/m3 powietrza dla osób przebywających w Rucianem-Nidzie na Mazurach (małe zanieczyszczenie powietrza).

Gdzie szukać informacji o stężeniach pyłków?
Informacje o prognozowanym stężeniu pyłku roślin i zarodników grzybów dostępne są w Canal Plus - kanał Pogoda, Panoramie TVP 2 w niedzielne wieczory, w każdym z 19 dodatków lokalnych Gazety Wyborczej, w Radio Zet oraz w serwisach internetowych np. www.astma.edu.pl. Pod tym adresem znajdą Państwo doskonale przygotowany serwis z informacjami o alergii i astmie oraz aktualizowanymi co 3-4 dni komunikatami o stężeniu pyłku roślin i zarodników grzybów w dziewięciu regionach klimatycznych Polski.
Znajomość aktualnego i prognozowanego stężenia pyłku roślin w kraju i zagranicą umożliwia właściwą profilaktykę przez zaplanowanie zajęć tak, aby ekspozycja na alergeny była jak najmniejsza. Można to osiągnąć przez:
- zaplanowanie urlopu w okresie pylenia uczulającej rośliny i wyjazd w okolicę, gdzie alergenów jest mniej (np. nad morze, za granicę).
- unikanie spacerów, biwakowania, przebywania w namiotach, uczestnictwa w wycieczkach kiedy stężenie pyłku jest duże.
- pozostanie w domu, zamknięcie okien, uruchomienie filtrów powietrza.
- unikanie jazdy samochodem lub pociągiem przy otwartych oknach.
Część leków powinna być zastosowana przed wystąpieniem objawów chorobowych. Komunikaty informujące o wzrastającym stężeniu pyłku konkretnego gatunku roślin są sygnałem do rozpoczęcia terapii tymi lekami. Jest to szczególnie ważne w przypadku nietypowego przebiegu sezonu pylenia, jak to miejsce ostatnich latach.
Informacje o stężeniu pyłku pozwalają lekarzowi lepiej ocenić skuteczność leczenia, bowiem zmniejszenie dolegliwości może oznaczać albo trafnie wybraną kurację, albo niewielkie stężenia pyłku uczulającej rośliny. A nasilone objawy mogą być zarówno wynikiem braku skuteczności terapeutycznej leku, jak i narażenia na wyjątkowo duże stężenie alergenu.
Dzięki prognozom możliwe jest też zaplanowanie najkorzystniejszego terminu rozpoczęcia i zakończenia immunoterapii swoistej przedsezonowej oraz osiągnięcie odpowiedniej dawki sumarycznej zastosowanego alergenu.

Jakie środki lokomocji wybierać?
Ważne jest, żeby w czasie przejazdu do minimum zmniejszyć ekspozycję na alergeny. Optymalna wydaje się podróż samochodem wyposażonym w klimatyzację lub co najmniej filtr pyłkowy, tak aby nie zachodziła konieczność otwierania okien. Jest to szczególnie ważne gdy przejeżdżamy przez tereny rolnicze, np. pola z uprawami żyta. Oczywiście problem istnieje w czasie pylenia uczulających roślin.
W czasie pylenia uczulających nas roślin trzeba unikać jazdy z otwartymi oknami samochodem, pociągiem czy autobusem. Nie jest też wskazane w tym okresie podróżowanie rowerem czy motocyklem.

Czy warto zalecać sporty wodne?
Dla osób z nadwrażliwością na alergeny pyłku roślin najlepszy jest czynny wypoczynek na i nad wodą. Powierzchnia wody dziesięciokrotnie łatwiej wychwytuje pył zawieszony w powietrzu (w tym ziarna pyłku roślin) niż powierzchnia stała. To, i brak źródeł emisji pyłku, powoduje, że duże zbiorniki wodne są wskazane do wypoczynku dla alergików. Rejsy statkiem, obozy żeglarskie czy spływy kajakowe są najlepszą formą wypoczynku w okresie pylenia roślin. Ośrodek Badania Alergenów Środowiskowych organizował obozy żeglarskie w czasie pylenia traw - uczestnicząca w nich młodzież z uczuleniem na pyłek traw wymagała leczenia objawowego tylko w dniu przyjazdu i wyjazdu. Uczestnicy pływali na jachtach kabinowych , a przebywanie na lądzie było ograniczone do pobytu na wyspie, na której trawę wcześniej wykoszono.

Nieżyt nosa współistnieje u 80% astmatyków, czy powinni oni o czymś szczególnym pamiętać?
Utrudnienie oddychania przez nos w przebiegu uczulenia na aeroalergeny sprzyja przedostawaniu się alergenów do płuc, dlatego w każdym przypadku upośledzenia drożności nosa u osób z astmą oskrzelową powinno zostać wdrożone leczenie preparatami donosowymi.

Co z sobą zabrać?
Leki, okulary przeciwsłoneczne chroniące worek spojówkowy przed aeroalergenami i repelenty do odstraszania komarów.