Jak bezbłędnie leczyć astmę?

Jak bezbłędnie leczyć astmę?

Często chorzy, którzy trafiają do mnie z nasiloną dusznością, pokazują worek pełen leków - "pani doktor, mi nic nie pomaga". Zaglądam do worka, a tam cała kolekcja najlepszych leków.

Po krótkiej rozmowie okazuje się, że jedne zapisał lekarz rejonowy, inne wezwany do napadu duszności lekarz Pogotowia, a jeszcze inne zapisano w szpitalu. Nawet jeśli wszystkie są dobre i skuteczne, to powinien być stosowany jeden zestaw leków, dostosowany do aktualnego stopnia ciężkości choroby. Dlatego tak ważne jest, żeby chory miał jednego, dobrego lekarza, który, lecząc go przez wiele lat, wie jaka jest jego reakcja na poszczególne leki, zna inne problemy zdrowotne swojego pacjenta, które mogą wpływać na przebieg astmy itp. Astma jest chorobą przewlekłą i nie można oczekiwać natychmiastowego ustąpienia objawów choroby.
Innym problemem jest niewłaściwe, niezgodne z przeznaczeniem stosowa-nie leków. Zdarza się na przykład, że pacjent w czasie napadu duszności wyjmuje "z worka" np. inhalatorek z wziewnym glikokortykosteroidem (lek przeciwzapalny) zamiast inhalatorka z lekiem przerywającym napad. Efekt - podrażnienie dróg oddechowych, czyli nasilenie duszności i kaszlu. Co gorsze, chory często wyciąga z tego wniosek: "ten lek mi szkodzi, więcej go nie użyję". Chory na astmę musi wiedzieć jakie jest działanie leku, kiedy i jak go używać. Pacjent powinien dostać od lekarza informację (na piśmie, nie ufajmy pamięci) który lek jak działa, i w jakich sytuacjach go stosować. Trzeba pamiętać, że chory na astmę sam często musi decydować (na podstawie instrukcji od lekarza, obserwacji swojego samopoczucia i wy-ników kontroli PEF) jakich leków w którym momencie użyje. Przebieg astmy jest zmienny, zależy od wielu czynników, a leczenie musi być dostosowane do aktualnej sytuacji. Kontakt z lekarzem nie zawsze jest możliwy i uzasadniony. Dlatego wiedza o chorobie i o działaniu poszczególnych leków jest niezbędna. Nie oznacza to bynajmniej, że można leczyć się samemu
- jedynym właściwym postępowaniem jest dobra współpraca z lekarzem (jednym).
Częstym błędem jest zapominanie o właściwej kolejności przyjmowania leków - pamiętajmy: najpierw lek rozszerzający oskrzela, a dopiero po 15 minutach lek przeciwzapalny (nigdy odwrotnie!).
Zauważyłam też, że wielu chorych nie lubi leczyć się systematycznie i codziennie wdychać aerozole. Wolą raz na miesiąc dostać Diprophos* domięśniowo i mieć "święty spokój". Operatywny pacjent bez problemu potrafi sobie załatwić receptę na Diprophos. Powinien jednak przyjąć do wiadomości, że problemy będzie miał za kilka lat, kiedy zaczną ujawniać się skutki uboczne długotrwałego nieodpowiedniego stosowania steroidów - osteoporoza, nadciśnienie, zaniki mięśni i tkanki podskórnej, cukrzyca itp. Często zresztą chorzy wiedzą o tych powikłaniach i próbują odwlec w czasie kolejny zastrzyk Diprophosu, czego efektem jest zaostrzenie choroby, kiedy działanie Diprophosu się kończy.
Bywają chorzy, którzy zaostrzenie astmy, spowodowane, jak im się wydaje, przeziębieniem, sami próbują leczyć antybiotykami. O zastosowaniu antybiotyku powinien decydować lekarz - zadaniem pacjenta jest obserwacja koloru odkrztuszanej plwociny. Jeśli jest żółta lub zielona, to znaczy, że rozwija się infekcja i jak najszybciej trzeba iść do lekarza, bo w najbliższym czasie może nasilić się duszność. Kolor plwociny może być jedynym wskaźnikiem roz-poczynającej się infekcji dróg oddechowych - leczenie astmy kortykosteroidami sprawia, że u chorych na astmę infekcja może nie powodować gorączki, wzrostu OB itp.
Jako zasadę trzeba przyjąć, że cho-rzy na astmę, korzystając z porad jakichkolwiek lekarzy, powinni zawsze informować ich, że chorują na astmę - zwłaszcza jeśli nie tolerują leków aspirynopodobnych (przeciw-zapalnych lub przeciwbólowych). Zda-rza się, kiedy chory o tym zapomni, że podana przez kardiologa Polopiryna lub np. Propranolol spowoduje silny napad duszności.
Chorzy na astmę oskrzelową muszą zwalczać wszelkie ogniska zapalne, czyli leczyć zęby, stany zapalne zatok, migdałków, uszu, dróg moczowych itp. Próchnica zębów i zapalenie zatok często powodują złą kontrolę astmy, chociaż astma jest leczona prawidłowo.
Jak z tego wynika, do panowania nad astmą nie wystarczą leki - ko-nieczna jest wiedza i właściwa współpraca ze stałym lekarzem.