Leczenie chorób alergicznych

Leczenie chorób alergicznych

Czy alergię można wyleczyć?
Nie można mówić o wyleczeniu, bo sama alergia nie jest chorobą, lecz raczej o likwidacji objawów uczulenia na jakiś alergen. Czasami wystarcza postępowanie zapobiegawcze, tj. unikanie kontaktu z czynnikiem wywołującym objawy - co jest stosunkowo łatwe w przypadku uczulenia na jeden czy dwa alergeny, których można łatwo unikać (np. sierść chomika, pomarańcze, jeden gatunek mydła), bardzo jednak trudne, gdy dotyczy wielu pospolitych alergenów (np. pyłki traw i zbóż, pleśnie, mąka, mleko, niektóre chemikalia). Wówczas często konieczne jest długotrwałe stosowanie leków przeciwalergicznych.
U niektórych osób objawy uczulenia na ten czy inny alergen ustępują z czasem (np. po dłuższym stosowaniu diety eliminacyjnej w alergii pokarmowej lub po immunoterapii swoistej popularnie nazywanej odczulaniem), nie można jednak przewidzieć z pewnością, czy u danej osoby to nastąpi.

Jeśli alergia wywołuje zapalenie, dlaczego nie skutkują antybiotyki?
Antybiotyki zwalczają nie samo zapalenie, ale jego przyczynę - bakterie, które to zapalenie spowodowały, jeśli jest to zapalenie bakteryjne. Tak więc tylko wtedy, gdy towarzyszy ono zapaleniu alergicznemu (co zdarza się często, bo dotknięta procesem alergicznym, obrzęknięta i rozpulchniona błona śluzowa nosa, zatok czy oskrzeli jest bardziej podatna na zakażenie) wskazane jest oprócz leczenia przeciwalergicznego podanie antybiotyku. Gdy nie ma infekcji, antybiotyk niejako trafia w próżnię, a może i zaszkodzić zabijając bakterie stanowiące między innymi tzw. florę fizjologiczną przewodu pokarmowego, która m.in. produkuje witaminę K i chroni przed bakteriami groźnymi dla zdrowia.

Jakie zatem lekarstwa trzeba stosować?
Leki stosowane w leczeniu chorób alergicznych możemy z grubsza podzielić na dwie grupy. Jedna to

leki hamujące proces zapalenia alergicznego
na różnych etapach. Początkową fazę reakcji alergicznej blokują tzw. kromony. Stosuje się je miejscowo, tj. w obrębie narządu, który chcemy ochronić - a więc w kroplach i aerozolach do nosa (Cropoz N, Lomusol, Cromosol, Cromohexal) , w kroplach do oczu (Polcrom, Opticrom, Cromohexal) , w aerozolach i proszkach do wdychania (Cropoz, Cromogen, Cromolyn, Intal, Tilade) lub doustnie (Nalcrom). Podobne działanie ma ketotifen (Zaditen, Pozitan), podawany doustnie, przydatny w niektórych przypadkach alergii z objawami dotyczącymi wielu narządów.
Powstałe już zapalenie alergiczne można zlikwidować przy pomocy silniejszych leków przeciwzapalnych - steroidów. Najchętniej także stosujemy je miejscowo - a więc w aerozolach do nosa (Flixonase, Budesonid, Beclomet, Beclocort, Rhinocort, Syntaris), w kroplach do oczu (Ophticort H, Prednisolonum), maściach i płynach na skórę (Cutivate, Lorinden, Laticort, Hydrocortison, Flucinar, Elocom, Locoid i in.) lub w aerozolach i proszkach do wdychania (Flixotide, Beclocort, Becotide, Budesonid, Horacort, Pulmicort). Niekiedy jednak - kiedy nasilenie procesu alergicznego jest bardzo duże i/lub jego przebieg gwałtowny (np. ciężki atak astmy, obrzęk krtani, ostry odczyn po użądleniu, wstrząs) - konieczne jest podanie steroidów w zastrzykach dożylnych (Hydrocortison, Fenicort) lub w tabletkach (Encorton, Encortolon, Polcortolon, Metypred). W przypadku wstrząsu anafilaktycznego nie można zapomnieć o natychmiastowym, dożylnym podaniu adrenaliny!
Druga, bardzo różnorodna grupa leków wykorzystywanych w leczeniu alergii to środki likwidujące poszczególne objawy zapalenia alergicznego. Ponieważ zwalczają skutek, a nie przyczynę, stosuje się je jako uzupełniające, obok leków grupy pierwszej. Należą tutaj:

  • leki antyhistaminowe - hamują objawy wywoływane przez histaminę np., obrzęk i świąd błon śluzowych i skóry, wyciek z nosa. Do najczęściej używanych należą: szybko, ale krótko działające - Phenazolina, Hydroxyzyna (skuteczna zwłaszcza w przypadkach nasilonego świądu skóry), Clemastin, Diphergan; oraz działające całą dobę - Zyrtec; Claritina, Hismanal; ostatnio pojawił się Histimet w kroplach do nosa i oczu.
  • leki obkurczające naczynia - krople do nosa (Xylometazolin, Afrin, Tyzine) i oczu (Visine, Starazolin) stosowane dla zmniejszenia obrzęku śluzówki i ułatwienia działania leków przeciwzapalnych. Środki te można stosować tylko doraźnie (najwyżej kilka dni), podawane dłużej mogą być szkodliwe. Małym dzieciom nie wolno podawać ich na własną rękę.
  • preparaty łączące w swoim składzie leki z obu powyższych grup: krople do nosa i oczu (Rhinophenazol) lub tabletki (Disophrol, Contac), nadające się do stosowania u dorosłych i starszych dzieci (pow. 12 lat).
  • leki rozszerzające oskrzela - używane w leczeniu astmy oskrzelowej i obturacyjnych zapaleń oskrzeli, podawane na ogół w aerozolach, proszkach i roztworach do inhalacji (Salbutamol, Ventolin, Serevent, Berotec, Berodual, Atrovent, Bricanyl) lub doustnie (różne preparaty teofiliny np. Theophyllinum prolongatum 300, Theospirex retard, Theoplus, Theo-Dur, Aminophyllinum-krople, Euphyllin CR i inne). Rzadziej - głównie u małych dzieci nie przyjmujących leków doustnie - stosuje się je w postaci czopków doodbytniczych (Aminophyllinum, Theophyllinum). Gdy napad duszności jest bardzo ciężki i/lub gwałtowny, może być konieczne podanie tego typu leków w zastrzyku dożylnym lub w kroplówce (Aminophyllina). Dawniej często stosowano doustnie Salbutamol w postaci tabletek lub syropu, obecnie jednak uważa się, że lepiej Salbutamol podawać wziewnie.
  • leki wykrztuśne i rozluźniające wydzielinę śluzową w nosie, zatokach i oskrzelach, podawane w aerozolu do nosa (Mistabron, Mucofluid), w inhalacjach (Mucosolvan, Mistabron) lub doustnie (Mucosolvan, Ambrosol, Flegamina, Deflegmin, ACC, Mukolina).
  • środki nawilżające i natłuszczające skórę oraz zmniejszające świąd - w postaci maści, kremów, emulsji (omówimy je dokładniej przy leczeniu wyprysku atopowego).

    Jak długo można używać leków przeciwalergicznych? Czy nie są one szkodliwe dla zdrowia?
    Najdłużej można stosować leki z grupy kromonów. Jeśli w pierwszych dniach ich podawania nie ma objawów nietolerancji w postaci miejscowego podrażnienia śluzówki nosa czy gardła, to dalsze stosowanie jest bezpieczne (są pacjenci przez kilka i więcej lat zażywający te leki). Kromony stosuje się tak długo, jak są skuteczne. W razie nasilenia objawów konieczne może być podanie leków silniejszych (np. steroidów wziewnych).
    Ketotifen i nowsze leki antyhistaminowe (Hismanal, Zyrtec, Claritina) stosuje się zwykle przewlekle przez kilka tygodni do kilku miesięcy. Jeśli nie ma objawów ubocznych, jak senność, osłabiona koncentracja uwagi, nadmierny apetyt i przyrost wagi - czasami okres ten przedłuża się do roku i więcej (zwłaszcza w przypadku ketotifenu). Hismanal nie jest wskazany dla osób cierpiących na choroby serca.
    Nie ma ograniczeń czasowych w stosowaniu steroidów wziewnych; są podawane zawsze w najmniejszej skutecznej dawce, dostosowanej do wieku dziecka i ciężkości choroby. Nie jest natomiast wskazane długotrwałe stosowanie maści steroidowych (zwłaszcza na skórę twarzy - powinny być używane tylko w okresach największego nasilenia zmian skórnych). Także leki rozszerzające oskrzela nie powinny być stosowane długotrwale jako jedyne leki likwidujące objawy choroby.
    Jeśli trzeba wybierać między nasileniem się objawów astmy lub atopowych zmian skórnych a ewentualnymi działaniami ubocznymi długo stosowanych leków (np. podawanych doustnie steroidów), lekarz w porozumieniu z rodzicami pacjenta na ogół decyduje się na stosowanie ich w najmniejszych skutecznych dawkach.

    Na czym polega odczulanie? Czy można je stosować w każdym przypadku alergii?
    Odczulanie, czyli immunoterapia swoista, ma uodpornić na działanie danego alergenu. Jest trochę podobne do zwykłego szczepienia - choremu podaje się znikome dawki alergenu, które uodporniają go na działanie dawek większych. Podstawowym wskazaniem do odczulania jest znaczny stopień uczulenia na alergeny, które trudno całkowicie wyeliminować (np. roztocze, pyłki traw). Lepsze efekty uzyskuje się, gdy pacjent jest uczulony na niewiele alergenów, tym bardziej, że łatwiej wtedy dobrać odpowiedni preparat. Na ogół nie odczula się osób silnie uczulonych na wiele alergenów, a także mających nasilone i wielonarządowe objawy alergii; nie odczulamy też dzieci poniżej 5. r.ż., osób w podeszłym wieku i osób cierpiących na schorzenia ogólnoustrojowe nie związane z alergią (przewlekłe choroby serca, nerek, wątroby, układu krwiotwórczego, padaczka, choroby nowotworowe - nawet przebyte przed wielu laty, niedobory odpornościowe itd.).
    Nie jest wskazaniem do odczulania alergia na sierść zwierzęcą, wełnę, włókna roślinne. Choć są doniesienia o przypadkach powodzenia takiego postępowania, większość specjalistów traktuje je sceptycznie. Nie ma też preparatów do immunoterapii alergii pokarmowej (tu w pewnym sensie rolę odczulania spełnia stopniowe wprowadzanie do diety danego produktu po dłuższym okresie jego eliminacji). Nie podlega też odczulaniu alergia nieatopowa (czyli niezależna od IgE).

    Czy szczepionki odczulające i uodporniające to to samo? Jeśli nie, to które są lepsze?
    Nie można porównać skuteczności tych grup leków, ponieważ stosuje się je w innych przypadkach. Tzw. szczepionki odczulające, czyli preparaty do immunoterapii swoistej, mają zastosowanie tylko w niektórych przypadkach schorzeń atopowych (alergiczny nieżyt nosa, astma oskrzelowa, uczulenia na jady owadów); u niektórych chorych odczulanie może całkowicie usunąć objawy choroby, u innych znacznie je złagodzić, są jednak też osoby, u których jest ono nieskuteczne. Natomiast

    szczepionki uodporniające
    - czyli preparaty do immunoterapii nieswoistej - stosuje się dla zwiększenia odporności przeciw zakażeniom wywoływanym przez niektóre bakterie. Można je stosować także u dzieci z chorobami atopowymi, jeśli często zapadają na anginy, ostre zapalenia uszu czy ropne katary. Kuracja taka może zmniejszyć częstość infekcji, które zwykle wpływają niekorzystnie na przebieg zapalenia alergicznego - w efekcie poprawia się ogólny stan zdrowia. Pożyteczne bywa też zastosowanie takich preparatów u chorych na astmę nieatopową (gdzie nie ma objawów uczulenia, a zaostrzenia powodowane są m.in. infekcjami). Szczepionki uodporniające podawane są na błonę śluzową nosa (Poliwakcyna, IRS-19), doustnie (BronchoVaxom, Ribomunyl, Luivac) lub w zastrzykach (Poliwakcyna, Panodyna). O kuracji uodporniającej zawsze decyduje lekarz.

    Co zrobić, jeżeli lekarz zaleca odczulanie, a dziecko boi się zastrzyków? Czy zrezygnować z odczulania, czy siłą zmusić syna do poddania się zabiegom?
    Zastrzyki szczepionek odczulających, podawane podskórnie, nie są szczególnie bolesne (mniej, niż obowiązkowe szczepienia ochronne). W przypadku szczególnie dużego oporu dziecka lekarz może dobrać preparat do stosowania doustnego (w tej chwili w Polsce dostępne są dwa tego typu środki: Perosall stosowany tylko w uczuleniach na pyłki roślin, i Novo-Helisen Oral, który można stosować także w alergii na roztocze i pleśnie. Odczulanie drogą doustną na ogół powoduje mniej objawów ubocznych i wymaga mniejszej ilości wizyt u lekarza niż w przypadku szczepionek w zastrzykach. Jednak jeśli pacjent i/lub jego rodzice nie są systematyczni i stale zapominają np. o podaniu leku do nosa, metoda doustna nie jest dla nich polecana (przez pewien czas lek podaje się codziennie, a później raz w tygodniu; nieregularne stosowanie preparatu może zniweczyć pożądany skutek leczenia). Skuteczność tych szczepionek jest zwykle mniejsza niż podawanych w zastrzykach.

    Czy odczulanie może być niebezpieczne?
    Niekiedy podanie preparatu do immunoterapii wywołuje objawy alergiczne o różnym nasileniu (od lekkich - jak ból, obrzęk, rumień i świąd w miejscu podania szczepionki, stan podgorączkowy, czasem katar i kichanie, do poważnych - jak napad astmy, i bardzo ciężkich - jak wstrząs anafilaktyczny), dlatego odczulanie powinno być prowadzone w przychodni alergologicznej dobrze przygotowanej do "ostrej interwencji", najlepiej w przychodni przyszpitalnej. Najczęstsze są odczyny lekkie, wymagające jedynie podania leków objawowych (środka antyhistaminowego, maści steroidowej na skórę, kropli do nosa), a często także zmniejszenia kolejnej dawki szczepionki według wskazówek lekarza. Bywa i tak, że mimo optymalnego dostosowania dawek objawy uboczne nasilają się po każdym podaniu preparatu zmuszając do jego odstawienia.
    Aby uniknąć groźnych powikłań immunoterapii, niezbędne jest zachowanie środków ostrożności przez personel medyczny i pacjenta. Przed każdym szczepieniem dziecko powinno być zbadane przez lekarza. Preparat podaje lekarz lub dobrze wyszkolona pielęgniarka w obecności lekarza. Pacjent powinien:
  • przechowywać preparat zgodnie z podanymi na załączonej ulotce zasdami;
  • informować lekarza o wszystkich aktualnych dolegliwościach (zbagatelizowanie objawów infekcji np. grypowej, czy w przypadku szczepionki doustnej - pozornie łagodnej niestrawności, może spowodować poważne konsekwencje);
  • po wstrzyknięciu szczepionki być w zasięgu obserwacji lekarskiej przez 1-2 godziny;
  • przez kolejne 24 godziny unikać dużych wysiłków fizycznych, gorącej kąpieli, opalania się, obfitych posiłków, kontaktu z alergenem uczulającym (np. dziecko odczulane szczepionką roztoczową niech nie idzie w tym dniu do biblioteki);
  • zgłosić lekarzowi wszelkie objawy i dolegliwości mające miejsce po kolejnych dawkach szczepionki.

    Jeśli odczulanie grozi tyloma powikłaniami, czy nie lepiej wobec tego stosować inne metody, na przykład BICOM?
    Terapia aparatem BICOM, czyli inaczej metoda biorezonansu, nie jest polecana przez poważnych specjalistów. Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, na podstawie opinii krajowych i zagranicznych autorytetów, uznaje ją jako nieprzydatną w leczeniu chorób alergicznych. Znając mechanizmy powstawania zjawisk alergicznych można powiedzieć, że stosowane w tej metodzie prądy biomagnetyczne nie mogą wytworzyć tolerancji na alergen (co jest istotą odczulania); teoretycznie mogą mieć wpływ na likwidację niektórych objawów chorobowych, jednak nie ma na to dowodów naukowych. Publikowane w prasie doniesienia o uzdrowieniu tą metodą dotyczą głównie pacjentów dorosłych (ilość ich jest zapewne podobna do ilości osób zdrowiejących kiedyś dzięki tzw. "odczynianiu uroków", co w języku medycznym nosi nazwę "efektu placebo", a oznacza poprawę samopoczucia dzięki głębokiej wierze w skuteczność terapii). Nie pojawiło się jak dotąd w polskim piśmiennictwie doniesienie o potwierdzonym badaniami lekarskimi wyleczeniu tą metodą choroby alergicznej. Przy tak wątpliwej skuteczności terapia BICOM jest bardzo kosztowna.

    Jaką wartość mają leki homeopatyczne w leczeniu alergii?
    Podobnie jak metoda biorezonansu, tak i homeopatia nie jest polecana przez Zarząd Główny PTA, nie ma bowiem badań naukowych dokumentujących jej skuteczność. Trzeba przestrzec zwłaszcza przed odrzucaniem leczenia konwencjonalnego i zdawaniem się wyłącznie na leki homeopatyczne, gdyż w przypadku cięższego schorzenia może to mieć wręcz tragiczne konsekwencje (nagłe odstawienie leków przeciwastmatycznych może się skończyć nawet śmiertelnym atakiem astmy!). Jednak niektórzy lekarze leczący choroby alergiczne - wychodząc z założenia, że środki homeopatyczne nie są szkodliwe, a mogą poprawić samopoczucie chorego - na życzenie pacjenta lub jego rodziców zezwalają na stosowanie ich obok normalnie zażywanych leków. U uczulonych na pyłki roślin takie leczenie może powodować zaostrzenie choroby alergicznej.

    Jak zapobiec powtórzeniu się wstrząsu uczuleniowego po użądleniu przez pszczołę?
    Najlepiej przed sezonem wakacyjnym zgłosić się do specjalistycznego ośrodka zajmującego się diagnostyką i leczeniem uczulenia na jady owadów (adresy można uzyskać w wojewódzkich poradniach alergologicznych), gdzie zostaną przeprowadzone badania i kwalifikacja do odczulania.
    Aby zmniejszyć ryzyko użądlenia przez pszczołę czy osę trzeba unikać od wiosny do jesieni spacerów wśród kwitnących łąk, ogrodów, w parku miejskim; ubierać się w jednolitych, stonowanych barwach (żywe kolory przyciągają owady); unikać jedzenia na świeżym powietrzu owoców, lodów i innych słodyczy; w domu przy otwartych oknach nie zostawiać słodkich potraw i napojów bez przykrycia. Jeśli w okolicy, gdzie mieszkamy, jest dużo pszczół i os, można założyć w oknach siatki zabezpieczające.
    Gdyby jednak mimo to doszło do użądlenia, konieczna jest szybka pomoc lekarska natychmiast po wystąpieniu jakichkolwiek objawów; osobie dorosłej lub starszemu dziecku lekarz może przepisać na taki wypadek automatyczną strzykawkę z adrenaliną (Fastjekt), umożliwiającą samodzielne wykonanie zastrzyku w razie wystąpienia wstrząsu.

    Czy każde dziecko z alergią musi być leczone w poradni alergologicznej?
    Nie ma, rzecz jasna, obowiązku leczenia w poradni specjalistycznej. Jeżeli przebieg choroby jest lekki (np. sezonowy alergiczny nieżyt nosa dobrze kontrolowany przez leki), i pediatra nie widzi konieczności stałego nadzoru alergologa, to wystarczy ograniczenie opieki specjalistycznej do sporadycznych konsultacji w celu ustalenia rozpoznania i podania wytycznych leczenia. Jednak każdy chory na schorzenie alergiczne o cięższym przebiegu, wymagające częstych modyfikacji leczenia i niedostępnych w rejonie badań, powinien przynajmniej raz na jakiś czas poddać się kontroli specjalisty. Także kwalifikacja do odczulania i jego prowadzenie możliwe są tylko w poradni alergologicznej lub innej placówce mającej odpowiednie zaplecze (przychodni przyszpitalnej, spółdzielni lekarskiej itp.).

    Czy dziecko, które ma liczne dolegliwości (przewlekły katar i zapalenia zatok, skazę białkową i astmę) może chodzić ze wszystkim do jednego specjalisty, czy też koniecznie z zatokami do laryngologa, ze skórą do dermatologa, a z astmą do pulmonologa?
    Między innymi po to, aby chory cierpiący na liczne dolegliwości na tle alergii nie musiał leczyć się równocześnie u wielu lekarzy, istnieje alergologia. Lekarz tej specjalności zajmuje się diagnostyką i leczeniem wszystkich schorzeń alergicznych. Czasem co prawda musi skierować chorego na konsultację do innego specjalisty (np. do laryngologa - dla rozstrzygnięcia, czy w danej chwili objawy zapalenia zatok nie wymagają zastosowania szczególnych zabiegów, do neurologa - gdy pacjent cierpi na migrenowe bóle głowy itd.), ale generalnie wykształcenie jego jest tak ukierunkowane, aby leczyć cały organizm dotknięty chorobą alergiczną.

    Jak częste powinny być wizyty u alergologa? Czy dziecko z astmą, które obecnie nie ma już żadnych dolegliwości i nie zażywa leków, musi nadal jeździć do poradni?
    Nie ma schematu, według którego można by ustalić, że np. astma wymaga wizyt cztery razy w roku, a katar sienny tylko dwa razy - częstotliwość wizyt powinna zależeć przede wszystkim od ciężkości przebiegu choroby i od stosowanego leczenia (a więc chory z lekką astmą, dobrze kontrolowaną przez leki, może wymagać kontroli np. tylko 1-2 razy w roku, zaś osoba z mocno nasilonym katarem siennym, odczulana szczepionką z alergenów pyłkowych, nawet raz w tygodniu). Ideałem byłaby możliwość wizyty każdorazowo przy zaostrzeniu choroby; ponieważ jednak wiele poradni z powodu nadmiaru pacjentów nie może sobie na to pozwolić, zaś dla wielu chorych każda wizyta to kilkudziesięciokilometrowa podróż, lekarz wyznacza optymalną w danych warunkach częstotliwość badań kontrolnych. W okresie całkowitego ustąpienia objawów (tzw. remisji) wystarcza jedna wizyta w roku, podczas której lekarz upewnia się, że aktualny stan zdrowia pacjenta jest dobry; w przypadku astmy oskrzelowej wskazane jest wówczas skontrolowanie układu oddechowego przy pomocy badania spirometrycznego.

    Jak często dzieci z chorobami alergicznymi powinny wyjeżdżać do sanatorium i czy w każdym przypadku jest to konieczne?
    W przypadku chorób alergicznych leczenie sanatoryjne spełnia tylko rolę pomocniczą; nie można traktować go jako panaceum na wszystkie dolegliwości i spodziewać się, że po kilkutygodniowym pobycie w górach dziecko wyleczy się z astmy czy atopowego zapalenia skóry. Nawet długie leczenie uzdrowiskowe nie pomoże pacjentowi ignorującemu zalecenia lekarza (efekt pobytu dziecka w sanatorium może zostać dokładnie zniweczony po powrocie do mieszkania nie sprzątanego i spowitego dymem papierosowym!).
    Rzeczywista konieczność wyjazdu do sanatorium ma miejsce gdy:
  • w miejscu zamieszkania nie ma możliwości przeprowadzenia koniecznych badań i nie można przeszkolić dziecka i rodziców na temat postępowania w występującym u niego schorzeniu (wówczas lekarz wybiera ośrodek diagnostyczno-leczniczo-edukacyjny, jak np. CPD w Karpaczu, WOChP w Istebnej);
  • czynniki szkodliwe w miejscu zamieszkania są tak silne, że objawy nie ustępują pomimo leczenia (wówczas wskazany jest pobyt minimum sześciotygodniowy; dla dziecka mieszkającego w wilgotnej, zagrzybionej kamienicy w centrum dużego miasta równie korzystny jak pobyt w sanatorium może być wyjazd do krewnych na wieś);
  • dziecko cierpi na ciężką postać choroby alergicznej, wymagającą stałej opieki lekarskiej i uniemożliwiającą inną formę wyjazdu poza miejsce zamieszkania; okresowy pobyt w specjalistycznym sanatorium zmniejsza ilość dni spędzonych w szpitalu, a koszty leczenia mogą też być mniejsze. Względnymi wskazaniami do leczenia sanatoryjnego są częste infekcje dróg oddechowych i zamieszkanie w rejonie zagrożenia ekologicznego (duże miasta, okolice dużych zakładów przemysłowych) - wówczas wybiera się ośrodki typowo sanatoryjne, bez szczególnego zaplecza diagnostyczno-leczniczego. Częstość wyjazdów na leczenie uzdrowiskowe powinna być uzależniona od przebiegu choroby i od czynników szkodliwych, na jakie narażone jest dziecko w miejscu zamieszkania; pobyt profilaktyczny nie jest z reguły konieczny częściej niż raz na 1-2 lata, zaś pobyty typowo lecznicze mogą być w niektórych przypadkach potrzebne nawet przez kilka miesięcy w ciągu każdego roku.